Andruty Kaliskie

100
7,40 zł
Brutto

Woda, mąka, olej rzepakowy, odrobina cukru i wysoka temperatura – oto niezwykle prosty a zarazem jakże genialny przepis na andruty, legendarny przysmak Wielkopolski i wielkokulturowe świadectwo jej kulinarnej tradycji.

Składniki:
Pojemność:

Cechy szczególne:

• Kształt – okrągły, średnica około 15-17 cm

• Kolor – występują subtelne różnice w kolorze każdego płatka. Kolory ecru do jasnego brązu.

• Grubość – około 1 mm

• Smak – lekko słodki, pozostawia nutę słodyczy w ustach.

• Kruchość – bardzo cienki, higroskopijny opłatek: prawidłowość wypieku i przechowywania zapewnia wysoką kruchość.

Termin do spożycia to 6 miesięcy

Bez ulepszaczy

Skąd pochodzą tego nikt naprawdę nie wie. Przypuszcza się jedynie, że Andruty Kaliskie mają coś wspólnego z popularną niegdyś macą, którą wypiekali Żydzi z miejscowej gminy wyznaniowej. Nie jest to jednak w stu procentach pewne. Zwyczaj ten stał się praktykowany na większą skalę dopiero pod koniec XIX wieku, z którego to okresu pochodzą liczne, dobrze zachowane sprzęty do wyrobu andrutów. Wiele wskazuje na to, że ich tradycyjna receptura przetrwała niezmieniona od tamtego czasu. Przekazywana z pokolenia na pokolenie wraz z tzw. „żelazkami” służącymi do wypieku charakterystycznych wafli sprawia, że nadal możemy cieszyć się jedynym w swoim rodzaju smakiem tego rarytasu. Co ważne nigdy nie zepsutym mieszaniną sztucznych „ulepszaczy”. Zgodnie z ekologicznym nurtem, bez dodatku chemicznych konserwantów i emulgatorów spożywczych.

W poszukiwaniu oryginału

Dobre produkty mają to do siebie, że zawsze znajdzie się ktoś kto zechce je naśladować. Podróbki zdarzają się na rynku dość powszechnie, lecz wiele brakuje im do ich oryginalnych, kaliskich pierwowzorów. Jak więc nie dać się oszukać? Po czym poznać prawdziwe i wyjątkowe wyroby z serca Wielkopolski? Andruty Kaliskie to chrupiące, delikatnie słodkie, krążki o regularnych brzegach i subtelnie połyskującej, gładkiej powierzchni oraz średnicy 15-17 cm. Są bardzo cieniutkie, a ich grubość nie przekracza 1,5 mm. Barwa wafli nie jest jednolita. Przechodzi od jasnokremowej, poprzez słomkową aż do ciemnozłotej co jest efektem wypiekania w temperaturze maksymalnie 220°C, w tradycyjnych andruciarkach. Ich opakowanie zdobi charakterystyczny wizerunek trębacza (taki sam jak w herbie Kalisza).

Powrót do korzeni

Jak przekonują Kaliszanie miejscowe andruty to nie tylko jedna z przekąsek jakich wiele dziś na półkach każdego supermarketu, ale prawdziwy symbol miasta i jego doskonała wizytówka. W odróżnieniu od chipsów, paluszków czy choćby słodkości jest zdrowa. Idealnie sprawdza się jako lekki deser jak i „małe co nieco” pomiędzy posiłkami. Andruty kochają osoby w każdym wieku. Dzieci, młodzież i dorośli, którym chrupki specjał przypomina o latach gdy zajadali się nim bez opamiętania. Są tak samo dobre na słodko i jako dodatek do piwa. Kupują je Kaliszanie i mieszkańcy całej Polski. Sprowadzają również emigranci z najdalszych zakątków świata, którym przywołuje wspomnienia rodzinnej Wielkopolski i ich nieraz dawno już zapomnianych, kulinarnych korzeni.

To produkt znany nie tylko przez Kaliszan, ale już w całej Europie, dzięki temu, iż od 22 kwietnia 2009 andruty są polskim produktem zarejestrowanym w Unii Europejskiej, jako Chronione Oznaczenie Geograficzne i znalazł się na 952. Stronie "atlasu produktów" spożywczych polecanych w krajach UE.

Ten niesamowity smak zapewnia tylko mąka, olej rzepakowy i odrobina cukru, bez żadnych "ulepszaczy", konserwantów, czy emulgatorów spożywczych. Ten ekologiczny przysmak, w niezmienionej recepturze od pokoleń jest produkowany w Kaliszu (stąd nierozerwalna więź nazwy z miastem Kalisz).

Czym jest andrut - jak wygląda i smakuje - żadnemu kaliszaninowi tłumaczyć nie trzeba. Tu każde dziecko, wraz z poznawaniem tak wspaniałych wynalazków dla dziecięcego podniebienia jak ciastka, czekolada i lody, poznaje również smak andrutów. Dla kaliskich dzieci to, że andrut jest okrągły i kruchy jest tak oczywiste, jak to, że lody są zimne. Inaczej bywa z osobami przybywającymi spoza naszego regionu. Przy prezentacji tego lokalnego specyfiku często pada pytanie: „A z czym to się je?". Zwykle dopiero po skosztowaniu próbujący przekonuje się, że andruty są tak smaczne, iż nie ma najmniejszej potrzeby stosowania doń żadnych dodatków.

Same w sobie stanowią pyszną przekąskę - są tak kruche i delikatne, że nie da się ich smarować czy nadziewać jak typowe wafle.

Wyrób andrutów kaliskich jest niemal rękodzielnictwem. W obrębie jednego zakładu, przy zastosowaniu zawsze tych samych urządzeń i zachowując reżim technologiczny, powtarzalność w wyglądzie gotowego wyrobu jest trudna do uzyskania. Ręczny wypiek - absolutny brak automatyzacji i bezpośredni wpływ cukiernika na przebieg produkcji powoduje, że andrut kaliski jest wytworem specyficznym, jedynym i niepowtarzalnym. Pomimo, że wszystkie wypiekane płatki posiadają cechy wspólne, to praktycznie każdy z nich jest inny.

Zobacz także